Krzysiu, gdzie jesteś? (RECENZJA)

admin Czerwiec 10, 2019 Wyświetlenia 422

Oto wielki powrót Kubusia Puchatka w zupełnie nowej odsłonie. Znany bohater książek dla dzieci i kreskówek, tym razem pojawia się w filmie aktorskim. Czy i tym razem uda mu się skraść nasze serca?

W stumilowym lesie, odbywa się herbatka pożegnalna dla Krzysia, czyli tytułowego w oryginale Christophera Robina (Ewan McGregor). Jest on tutaj młodym, rezolutnym marzycielem, powoli wchodzącym w młodzieńcze lata, będące preludium jego dorosłości.

"Krzysiu gdzie jesteś?" - ehq.pl

Musi więc opuścić swoich przyjaciół z którymi wesoło spędzał czas i ruszyć w swoją przygodę. Czyli iść do nowej szkoły, znaleźć pracę, zakochać się, założyć rodzinę, wziąć udział w wojnie i wrócić tylko po to, by dalej żyć w stresującym dorosłym świecie, pozbawionym magii. Oczywiście do czasu, bo oto w naszym ludzkim świecie, korzystając z magicznych drzwi, pojawia się Puchatek i spotyka swojego dawnego przyjaciela. Krzyś zostaje przez niego uwikłany w splot niefortunnych acz zabawnych wydarzeń, czyli jak się możecie domyśleć, mocno familijnych.

"Krzysiu gdzie jesteś?" - ehq.pl

"Krzysiu gdzie jesteś?" - ehq.pl

"Krzysiu gdzie jesteś?" - ehq.pl

Filmy o misiach w świecie dorosłych już mieliśmy, jak choćby Paddington czy obrazoburczy Ted. Kubuś Puchatek to jednak nieco mocniejszy kaliber jeżeli chodzi o nasze wspomnienia, także do tego tematu twórcy podeszli całkiem poważnie.

Dorosły Krzyś początkowo będzie próbował pozbyć się naszego bohatera ze swojego życia tylko po to, by potem uświadomić sobie że jednak jego towarzystwo to coś, za czym tęsknił i co zawsze było częścią niego. Wszystko to oczywiście okraszone jest świetnie napisanymi, dziecinnie filozoficznymi frazesami Puchatka, które z jednej strony uderzają w nas prymitywizmem, a z drugiej pewną głębią, której zdajemy się nie dostrzegać jako dorośli.

"Krzysiu gdzie jesteś?" - ehq.pl

Ewan McGregor to aktorsko naprawdę świetny Krzyś.

Oczywiście nie jest to rola oskarowa, bo i rzadko takie bywają w przypadku filmów familijnych. Ale warsztat jest, dialogi choć proste, to odegrane na serio i generalnie nie ma się o co przyczepić.

Krzysiu gdzie jesteś? - ehq.pl

Humorystycznie jest delikatnie, głównie sytuacyjnie, czasem dialogowo, bardzo grzecznie, ale mimo wszystko zabawnie.

Ciężko zachować balans w filmie, mającym traktować o jakiejś głębszej myśli z rzucaniem ckliwymi żartami, czy zachowawczym humorem. Ale „Krzysiu gdzie jesteś” naprawdę pod tym względem daję radę.

W takich przypadkach muzyka odgrywa niezwykle ważną rolę i pod tym względem też jest całkiem nieźle.

Mamy tutaj duet w postaci Geoffa Zanelliego oraz Jona Briona. Ścieżka muzyczna jest klimatyczna, choć jeśli mam być szczery, to jeszcze bardziej podobała mi się ta, skomponowana przez Cartera Burwella do filmu „Żegnaj Christopher Robin”. Ale to już kwestia gustu.

Efekty komputerowe są bardzo ciekawe, bowiem z jednej strony mamy tu pełną animację postaci, z drugiej wyglądają one jak prawdziwe pluszaki.

"Krzysiu gdzie jesteś?" - ehq.pl

"Krzysiu gdzie jesteś?" - ehq.pl

"Krzysiu gdzie jesteś?" - ehq.pl

Takie połączenie jeszcze parę lat temu wyglądało by raczej koszmarnie, ale z dzisiejszymi możliwościami i technologią wygląda to po prostu dobrze, a wręcz ładnie. Choć wiemy że oglądamy postaci wykreowane komputerowo i Oscara za efekty raczej nie będzie, to poziom magicznego realizmu jest naprawdę wysoki.

Tak czy inaczej, nasz dorosły bohater wróci w końcu do świata swoich dziecięcych przygód, a co go tam spotka to już zostawiam Wam do odkrycia.

Pamiętajcie tylko że oglądając ten film, będziecie raczej na koniec płakać aniżeli się śmiać. Bowiem mimo że jest to kino familijne, nie jest to komedia ale bardziej dramat obyczajowy z naciskiem na dramat, także chusteczki w pogotowiu.

„Krzysiu gdzie jesteś” to film bardzo ciepły, przyjemny, który ogląda się lekko jakby bez żadnego przymusu. Kto znajdzie tu dla samego siebie refleksje, ten znajdzie, nic nie jest wciskane nam na siłę. Ciężko mi tylko określić czy to film dla dzieci czy dla dorosłych, bo dziecko na filmie się pośmieje ale nic więcej, natomiast jego rodzic raczej zapłacze, no ale obstawiam że o to chodziło. Ode mnie leci mocne 8 gwiazdek.

Zobacz cały film

Categories

Skomentuj

Twoje imię *
Wpisz imię które będzie widoczne w komentarzu
Email *
Twój adres e-mail nie będzie widoczny
Twoja strona www (opcjonalnie)