Jeszcze nie koniec (RECENZJA)

admin Listopad 13, 2018 Wyświetlenia 219

„Jeszcze nie koniec” to filmowy debiut Legrand’a, który na „dzień dobry” dostał nominację do Oscara.

Miriam (Léa Drucker) i Antoine Bessonowie (Denis Ménochet) spotykają się w sądzie, w celu rozstrzygnięcia sprawy opieki nad dziećmi – Julien (Thomas Gioria) i Josephine (Mathilde Auneveux).

Jeszcze nie koniec - ehq.pl
Aktualnie dzieci są wychowywane przez matkę, natomiast ich ojciec Antoine, chciałby się z nimi spotykać częściej i jak sam twierdzi, Miriam próbuje robić wszystko by do tych spotkań nie dochodziło wcale. Ona nawet potajemnie zmieniła adres zamieszkania, by nie było jakichkolwiek kontaktów między ojcem a dziećmi.

Winą za całą sytuację matka obarcza Antoine, który stosuje wobec niej terror psychiczny.

Wysyła pogróżki w wiadomościach sms, oraz spędza długie godziny w samochodzie pod domem jej rodziców. Dodatkowo jego syn Julien w rozmowach z psychologiem twierdzi że boi się ojca i nie chce żeby znowu bił mamę, ani nie chce z nim żadnych spotkań.

Antoine uważa te wszystkie oskarżenia za brednie. Natomiast sędzina z braku dowodów przeciw ojcu Julien’a i Jospehine, nie ma całkowitej pewności co do ostatecznego wyroku i zezwala mu na widzenie z synem raz na dwa tygodnie, z tego prawa oczywiście oskarżony będzie chciał skorzystać.

Na pytanie, kto jest tym złym rodzicem, reżyser filmu nie każe nam długo czekać.

Szybko dowiadujemy się że jest nim myśliwy Antoine. I to on przez swoje urażone, męskie ego posunie się do coraz radykalniejszych rozwiązań.

Jeszcze nie koniec - ehq.pl
Denis Ménochet fenomenalnie gra rolę psychopatycznego ojca, ale Thomas Gioria w roli syna, to jeszcze większy, aktorski majstersztyk. Właśnie wspólne sceny obu panów są wulkanem emocji dla całego filmu, które odciskają się też na emocjach widza.

Podsumowując.

Film nakłania nas do rozważania nad tym, w jakim kierunku może pójść miłość. Wiadomo że na początku, w każdym związku pary się kochają, jednak gdy coś pójdzie nie tak, to w rzeczywistości musimy zmierzyć się z problemem sami i nie pomogą nam żadne sądy, ani teściowe, ani nie mamy co liczyć na żaden cud.

Zobacz cały film

Categories

Skomentuj

Twoje imię *
Wpisz imię które będzie widoczne w komentarzu
Email *
Twój adres e-mail nie będzie widoczny
Twoja strona www (opcjonalnie)