Czarne bractwo. BlacKkKlansman (RECENZJA)

admin Kwiecień 7, 2019 Wyświetlenia 387

„Blackkklansman” to niesamowita historia czarnoskórego policjanta, rozpracowującego rasistowski gang Ku Klux Klan.

Akcja rozgrywa się w latach 70 XX wieku i opowiada historię, która rzeczywiście miała miejsce w Colorado Springs w tamtym czasie. Nasz główny bohater to Ron Stallworth, który jest adeptem szkoły policyjnej i właśnie chce wstąpić do policji by służyć swojemu krajowi. Tylko że jest mały problem, jest Afroamerykaninem i jego kolor skóry go trochę dyskwalifikuje. Ostatecznie jednak udaje się, zostaje przyjęty, wykonując najbardziej niewdzięczne zadanie jakie może przypaść policjantowi, czyli obsługuje archiwum policyjne. Któregoś dnia wpada na pomysł, że rozpracuje działającą już od wielu lat organizację o znanej wszystkim nazwie Ku Klux Klan i w tym celu umawia się na spotkanie z jej przedstawicielem. Dochodzi jednak do małej wpadki, Ron Stallworth podaje swoje nazwisko w trakcie rozmowy telefonicznej. Zostaje zaproszony na spotkanie, w efekcie do intrygi zostaje również wciągnięty jego partner Flip Zimmerman, który pójdzie na spotkanie podając się za Rona Stallwortha.

Czarne bractwo. BlacKkKlansman - ehq.pl

Cała akcja rozpracowywania Ku Klux Klanu, to jest trochę taka komedia z wątkiem kryminalnym, troszeczkę jest tam thrillera i w sumie ogląda się to lekko. Pierwsza połowa to jest generalnie „lajcik”. Widzimy potyczki bohaterów, którzy próbują się docierać bardziej lub mniej. Mają bardzo różne charaktery, w związku z czym jest im trudno się ze sobą dogadać. Natomiast kiedy dochodzi do drugiej połowy filmu, to już nie jest tak wesoło. To wtedy właśnie zaczynają się momenty, w których rozpracowywanie Ku Klux Klanu odbywa się na poważnie. Dochodzi tam do kwestii wykluczeń społecznych, w tym także do kwestii religii, więc jakby tutaj jest ten problem dużo szerszy.

Spike Lee swoim filmem bardzo mocno wdaje się w polityczną dyskusję, między innymi z Donaldem Trumpem. Pokazuje że od czasów w których dzieje się akcja filmu, do czasów współczesnych, nie za wiele zmieniło się w Ameryce pod kątem prześladowań rasistowskich i to jest jakby główne przesłanie tego filmu.

„Blackkklansman” jest trochę takim manifestem, który Spike Lee próbuje wygłosić, jednocześnie próbując upiec dwie pieczenie na jednym ogniu. Bo z jednej strony chce zrobić historię o Ronie Stallworthcie, który jakby jest tym ostatnim sprawiedliwym. Z drugiej strony chce zrobić komedię kryminalną i jeszcze z trzeciej strony próbuje uderzyć w aspekt polityczny. Wychodzi mu to raz lepiej, raz gorzej, natomiast ważne jest to, że twórcy cały czas mają na celowniku przesłanie tego filmu i cel jego powstania. Mimo tego że pojawiają się zabawne gagi i wszelkie elementy komediowe, to nie tracimy z celownika tego poważnego tematu, który został tutaj wzięty na pierwszy plan.

Czarne bractwo. BlacKkKlansman - ehq.pl

Film robi też jeszcze jedną bardzo ważną rzecz jeśli chodzi o problem który dotyka. Mianowicie nie skupia się tylko i wyłącznie na problemie tolerancji na tle rasowym, ale też i na tle religijnym i tutaj doskonałym przykładem jest postać grana przez Adama Drivera czyli Flip Zimmerman.

Flip Zimmerman jest Żydem i to właśnie on ma podawać się za Rona Stallwortha w momencie kiedy spotyka się z Ku Klux Klanem. Jest to dość ciekawy zabieg, ponieważ jeden z członków Ku Klux Klanu dość mocno podejrzewa, że Flip nie jest czystym, białym Amerykaninem, tylko że coś tam jest z nim „nie tak”.

Adam Driver świetnie gra swoją rolę i jest naprawdę przekonujący w tym co co robi. Jest tam mnóstwo sytuacji które zakrawają na to, że za chwilę ten bohater pożegna się ze swoim życiem, czy też że coś mu się stanie. Twórcy filmu jednak cały czas balansują na tej bezpiecznej granicy, wiedzą w jakim momencie zrobić zwrot. Scenariusz w ogóle jest napisany świetnie, tutaj nie ma się do czego przyczepić. Natomiast wątek Flipa Zimmermana jest tutaj znaczący, ponieważ pokazuje że Ameryka nie tylko nie uporała się z kwestią nietolerancji na tle rasowym, ale też nietolerancji na tle religijnym. Te dwa wątki w żaden sposób na siebie nie nachodzą, ani sobie nie przeszkadzają, a wręcz bardzo ładnie w tym filmie ze sobą współgrają.

Czarne bractwo. BlacKkKlansman - ehq.pl

Kilka słów w kwestii aktorskiej.

W rolę Rona Stallwortha wcielił się John David Washington, czyli syn słynnego Denzela Washingtona i on na prawdę jest rewelacyjny w tej roli, zagrał ją nadspodziewanie dobrze. Adama Drivera znanego z „Gwiezdnych Wojen” oczywiście nie trzeba reklamować. Natomiast warto zwrócić uwagę na postać Patrice Dumas graną przez Laurę Harrier. Jest ona partnerką naszego głównego bohatera, z którą on w pewnym sensie romansuje. Ten duet gra naprawdę genialnie, choć nie wiadomo skąd Laura Harrier się tak naprawdę wzięła. Chciałbym jeszcze ją zobaczyć w niejednej roli, bo jest naprawdę świetna.

Czarne bractwo. BlacKkKlansman - ehq.pl

Czarne bractwo. BlacKkKlansman - ehq.pl

Czarne bractwo. BlacKkKlansman - ehq.pl

Myślę że najbardziej mocnym i kluczowym elementem, który musimy wziąć pod uwagę kiedy mówimy o „Blackkklansman” jest zakończenie.

Budowane jest ono przez mniej więcej ostatnią 1/3 filmu. Mamy bardzo dobry montaż, podkreślający wydźwięk całego filmu. Jest on dynamiczny, mocny a zarazem w czasie rzeczywistym pokazuje nam co się dzieje. Na końcu filmu dostajemy materiał dokumentalny z zamieszek, które miały miejsce w Ameryce w 2017 roku.

Cieszę się że twórcy odeszli od patosu na rzecz humoru i takiej trochę komedii. Że jest tam gdzieś ta ironia, czasem szydera, można by rzec śmiech przez łzy. I to działa, ten film nie przytłacza, choć pokazuje rzeczy trudne, a sama końcówka potrafi widza dosłownie zmiażdżyć. Mimo to, sama intryga jest całkiem przyjemna w odbiorze, jest lekkostrawna i przyjemna dla widza.
Polecam obejrzeć „Blackkklansman” i wyrobić sobie własne zdanie na temat tego filmu, który moim zdaniem w obecnych czasach jest bardzo potrzebny.

Zobacz cały film

Categories

Skomentuj

Twoje imię *
Wpisz imię które będzie widoczne w komentarzu
Email *
Twój adres e-mail nie będzie widoczny
Twoja strona www (opcjonalnie)